Ukraina nakłada sankcje na sojusznika Rosji. "Za pomoc w zabijaniu Ukraińców"
Ukraiński prezydent poinformował, że będzie współpracować z partnerami, aby nowe sankcje miały globalny zasięg.
Zełenski wskazał, że w drugiej połowie 2025 roku Rosjanie rozmieścili na terytorium Białorusi system stacji przekaźnikowych do sterowania dronami szturmowymi, co zwiększyło możliwości rosyjskiej armii w zakresie przeprowadzania ataków na nasze północne regiony – od obwodu kijowskiego po Wołyń.
– Rosjanie nie byliby w stanie przeprowadzić niektórych ataków, zwłaszcza na obiekty energetyczne i linie kolejowe w naszych regionach, bez takiego wsparcia ze strony Białorusi. Ponad 3000 białoruskich przedsiębiorstw zostało oddanych na służbę rosyjskiej wojnie i dostarcza maszyny, sprzęt i komponenty sklasyfikowane jako "krytycznie ważne", w tym komponenty do produkcji pocisków rakietowych, które terroryzują nasze miasta i wsie. Rozwijana jest również infrastruktura umożliwiająca rozmieszczenie na terytorium Białorusi pocisków rakietowych średniego zasięgu – Oresznik, co stanowi oczywiste zagrożenie nie tylko dla Ukraińców, ale i dla wszystkich Europejczyków – wymienia Zełenski we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Zełenski: Łukaszenka wymienia suwerenność na zachowanie władzy
Następnie tłumaczył, że Aleksander Łukaszenka nie tylko zezwolił na rozmieszczenie Oresznika na terytorium Białorusi, ale w ubiegłym roku białoruskie przedsiębiorstwa dostarczyły Rosji kluczowe komponenty, części i bazę produkcyjną dla tej broni.
– Sytuacja ta będzie kontynuowana w roku 2026. Aleksander Łukaszenka od dawna wymienia suwerenność Białorusi na utrzymanie swojej osobistej władzy, pomagając Rosjanom omijać globalne sankcje za tę agresję, aktywnie usprawiedliwiając wojnę Rosji, a teraz jeszcze bardziej zwiększając swój udział w jej skalowaniu i przedłużaniu. Będzie to miało szczególne konsekwencje – zapewnił prezydent Ukrainy.